jak ustalać cenę na allegro

Jak ustalać cenę na Allegro?

Zdarzają się i takie „kłopotliwe” przedmioty, przy których trudno jednoznacznie określić za ile można je sprzedać. Np. dostaliśmy w prezencie od „ulubionej” ciotki na imieniny książkę, której nawet nie mamy ochoty otworzyć… Za to nie mamy nic przeciwko temu, żeby ją sprzedać, no i uzyskać trochę „wolnych” środków. Pojawia się tylko pewien kłopot, za jaką cenę pozbyć się tego „arcydzieła”?

Jak ustalać cenę na Allegro?

W takich sytuacjach z pomocą przychodzi nam Allegro. Dzięki zawartej tam wyszukiwarce, możemy sprawdzić, czy ktoś przypadkiem nie próbuje sprzedać takiego samego przedmiotu, jak i my. Jeśli natrafimy na dokładnie to samo, to mamy możliwość „podejrzeć”, za jaką cenę, ktoś inny próbuje pozbyć się tego „cudeńka”. Wtedy powiedzmy mamy łatwiej, jeśli chodzi o ustalenie ceny. Jeżeli widzimy, że przedmiot konkurenta jest używany, a nasz nowy możemy nieco „podbić” cenę i potencjalnemu kupującemu szczególnie w opisie produktu podkreślić tę korzyść dla niego. Jeżeli jednak, przedmioty są w podobnym stanie i konkurenta i nasz, to sugeruję zaproponować nieco niższą cenę niż nasz konkurent, a jako korzyść – pokazać, że to jednak my sprzedajemy to najtaniej! Powinno zadziałać. Ważne, pisząc „nieco taniej” nie myślę o zjechaniu o połowę… Przykład. Jeżeli konkurent dał cenę 100 pln, zaproponujmy 95 pln. Różnica wydaje się „kosmetyczna”, ale na potencjalnego klienta, zawsze to działa…

Wyobraźmy sobie też i taką, sytuację, gdy korzystając z wyszukiwarki na Allegro, nie możemy znaleźć identycznego przedmiotu, co wtedy? Ja w takich sytuacjach – przeprowadzam „badanie rynku” i sprawdzam, mniej więcej ile to „coś” może kosztować. Wiem, wiem – „badanie rynku” – zabrzmiało poważnie, ja do tego celu wykorzystuję Allegro. Wystawiam mój przedmiot i ustawiam aukcję z ceną 1 PLN, ale też ustawiam wysoki poziom ceny minimalnej, po której może dany przedmiot zostać sprzedany. Całą „aukcję” ustawiam na 2 tygodnie, no i czekam. Czasami nic się nie dzieje, no i wtedy mam „kłopot”. Choć o wiele częściej, ludzie „łapią przynętę”, no i zaczynają licytować, dochodzą do pewnego maksimum, które jest zazwyczaj poniżej mojego minimum. Dla mnie jest to sygnał, że są ludzie, którzy potencjalnie są gotowi zapłacić konkretne pieniądze, za „coś” co dla mnie pozornie jest bez wartości.

Przykład. Wystawiłem kiedyś, używaną książkę za 1 pln, a finalna cena jaką za nią osiągnąłem wyniosła 74 pln. Wiem, że to nie są „wielkie” pieniądze. Mimo to czułem satysfakcję, bo generalnie chciałem tę książkę oddać na makulaturę, nie zrobiłem tego, a tylko ją sprzedałem za 74 pln.

Zapoznaj się z: Poradnikiem – Jak sprzedawać na Allegro?