email w sprzedaży

Email w sprzedaży

Słyszałeś, kiedyś o spamie? To oczywiście pytanie retoryczne, każdego dnia na nasze emaile trafiają duże ilości „śmieci”. Zdecydowaną większość usuwamy, są jednak i takie, do których zaglądamy. Czym się kierujemy dokonując selekcji? W pierwszej kolejności patrzymy od kogo wiadomość przyszła, w drugiej jaki ma tytuł, dopiero w trzeciej (zakładając, że dwie pierwsze nas zaintrygują) decydujemy się na kliknięcie i otwarcie maila.

Co zatem należy zrobić, aby ktoś kliknął i otworzył email od nas?

Trzeba go sprowokować i zaintrygować poprzez stworzenie ciekawego nadawcy, no i tytułu. Łatwo powiedzieć, gorzej wykonać – niekoniecznie. Mam świadomość, że nie każda firma/instytucja może sobie pozwolić na „ukrycie”, czy też zmianę nadawcy – na szczęście nie na nich koncentruje się moja działalność . To na co chciałbym zwrócić Twoją uwagę, to na fakt, że częściej otwieramy email, który pochodzi od ludzi, nie od instytucji, czy też nawet serwisów internetowych (zwłaszcza gdy mówimy o dużych portalach).

Email – intrygujący nadawca

Wyobraź sobie sytuację, że otrzymujesz email, gdzie w polu nadawcy występuje np. Poczta Polska, czy też PKP – czy to prowokuje do otwarcia? Czy raczej pomyślisz, czego oni mogą ode mnie chcieć? I jak szybko ocenisz, że niewiele Was łączy; na 90% obstawiam, że nie klikniesz tylko „wywalisz” takiego emaila. Inaczej jest w przypadku otrzymania email od Krystiana Majchrzaka czy Aldony Jerzowskiej – w pierwszej kolejności zaczniesz się zastanawiać kto to jest, może to jakiś dawny znajomy/znajoma, może czegoś potrzebują, a może po prostu chcą pogadać… To niesamowite, ale z moich osobistych doświadczeń wynika, że imię i nazwisko intryguje o wiele bardziej niż nazwa firmy. O tym, że to słuszny kierunek działań przekonuję nie tylko ja, ale działalność niektórych serwisów, które adresując swoją korespondencję często podają nazwisko i imię (prawdziwego człowieka – mam nadzieję), a w dalszej kolejności podają nazwę serwisu www. Nie zawsze to działa, ale można i tak próbować.

Kiedyś przeprowadziłem interesujący test i wpisałem imię i nazwisko znanego celebryty, jako nadawcy, żeby zwiększyć czytelnictwo mojego testowego mailingu, ale skutek był taki, że „wirtualny celebryta” przegrał, ze zwykłą „wirtualną” osobą. Być może wybrałem złego celebrytę, choć bardziej myślę, że wiązało się to, z tym, że każdy podchodził do niego, jak do instytucji – tj. zastanawiał się czego taki „gość” może chcieć ode mnie?!

Email – intrygujący tytuł

Teraz kilka słów o intrygujących tytułach… Trochę szkoda, a może i nie, że coraz więcej bulwarowej prasy i portali stosuje takie „intrygujące” chwyty by zyskać nasze kliknięcie… Kto nie zareaguje na link, który zawiera następujące sformułowania: „Znowu podwyżki, dotknie to każdego”, albo „Makabryczne odkrycie, to mogło się wydarzyć wyłącznie u nas”. Można również profilować komunikaty, w zależności od tego kto jest naszym targetem – przykład „Jedyne takie piersi w rozmiarze XXL” – domniemam, że jest pewna grupa ludzi, która w to kliknie . Chcąc zyskać wysoki zwrot z mailingu, warto zastanowić się jak sformułować jego tytuł, aby w jak największym stopniu „prowokował (zachęcał) do kliknięcia. Może warto skorzystać z następujących sformułowań, w celu przetestowania efektywność Twoich mailngów: „Tylko nie mów o ty nikomu”, „…jest świetna okazja na dobry biznes”, „To nie prawda, że on ją zdradził”, „Wszyscy mają oferty za darmo – sprawdź naszą”, „Koleżanka mówiła, że…”.

Podsumowanie

Pewnie moje banalne przykłady nie zostaną przez Ciebie wykorzystane, wierzę jednak, że sprowokowały Ciebie do przemyśleń, co w Twojej dziedzinie może być tym „haczykiem”. który przyciągnie uwagę potencjalnych klientów. To co sugeruję, to spisanie kilku wariantów i przetestowanie każdego z nich, ten który da największy zwrot – warto systematycznie wykorzystywać, ponieważ daje największe prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu, nie wierzysz? Po prostu sprawdź to…

Zapoznaj się z produktami wsparcia Twojej sprzedaży w naszym sklepie

Skorzystaj z oferty naszych kursów online

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.