Za darmo - czy to jeszcze działa

Za darmo – czy to jeszcze działa?

Wzbudzając zainteresowanie klienta potrafimy zrobić naprawdę wiele. Jedną z najpopularniejszych form prowokacji, jest posłużenie się chwytem z ofertą za darmo (za zero). Sam pomyśl, czy za darmo nie działa na Twoją wyobraźnię, czy nie przykuwa twojego wzroku…?

Za darmo

W tym artykule postaram się wskazać 6 najpopularniejszych form „wykorzystania” za darmo (za zero) w komunikacji z klientami:

  1. Zero z gwiazdką – fajnie jest „walnąć” na plakacie lub ulotce wielkie zero, a przy nim postawić maleńką gwiazdkę. Kurcze, nie wiem dlaczego tak jest, że pomimo iż gwiazdka jest maleńka to większość społeczeństwa odbiera ją w ten sam sposób: „acha chcą mnie wykiwać”. Naprawdę zdecydowana większość osób nie jest zdeterminowana do tego, aby czytać co tam napisano małym drukiem pod gwiazdką. Czy rekomenduję stosowanie zera z gwiazdką? Zdecydowanie odradzam, chyba że gwiazdką jest jakaś Celebrytka :)…
  2. Zero bez gwiazdki – niby jest fajnie pokazać to zero, ale tak bez gwiazdki to większości osób wydaje się, że jest to jakieś podejrzane. Nie wierzysz? Proszę przeprowadź test: wrzuć do swojej oferty coś z takim czystym zerem, czy wiesz ilu możesz się spodziewać pytań pod jego adresem? Czy polecam takie podejście w komunikacji z klientami? raczej nie…
  3. Zero kontra free, gratis, za darmo, bez opłat, bez prowizji – niby to samo, ale jak pokazuje praktyka nie wszyscy klienci interpretują te sformułowania w ten sam sposób. Zazwyczaj wszyscy doszukują się tzw. drugiego dna, którego często nie ma. Z mojego punktu widzenia, gdybym miał wybierać, wybrałbym – za darmo – z tym raczej nikt nie dyskutuje.
  4. Kilka zer – to bardzo ciekawa konstrukcja, bo chodzi o pewną licytację i przerzucanie się zerami, pokazywanie klientowi, jak wiele zyska jeśli zwiąże się z nami. Problematyczne wydaje się tylko to, na ile zaoferowane zera są atrakcyjne dla klienta, czy przypadkiem u konkurencji nie jest to standardem… Szczerze, jeśli już myślisz o czymś takim, naprawdę dobrze się zastanów co i jak chcesz wyeksponować – unikaj takich kwestii, jak np. w jednym z ogłoszeń, które ostatnio widziałem: „W restauracji – jeśli nie  skonsumujesz posiłku w lokalu możesz go zabrać do domu zupełnie za darmo, za darmo spakujemy pozostałości, tak abyś całość mógł zabrać w darmowym kartoniku”. Słabe to, no nie?..
  5. Zero kontra zero – akurat teraz mamy tego niezły „wysyp” – zobacz do czego sami doprowadziliśmy, sprzedawcy zaczynają ze sobą rywalizować dając klientowi ofertę lub jej część za zero. Dla  klientów to dobre, no ale dla nas sprzedawców to już nie jest takie fajne, bo jak przekonać klienta, kto ma lepsze zero?
  6. Słabe zero – to takie, którego lepiej w ogóle nie pokazywać, nie skupiać się na nim, bo niewiele pomaga w procesie sprzedaży. Chcesz przykładu? To proste, idziesz do marketu robisz zakupy, pewnie jak większość zostawiasz w kasie minimum stówkę, a zakupy możesz spakować do darmowej reklamówki.

Podsumowanie

Podsumowując, jak widać wcale nie jest łatwo „dawać za darmo” :)… Po co więc to robić? Przecież jest grupa ludzi, którzy kupują „przysłowiowe mercedesy” i wcale przy tym nie przywiązują wagi do tego co przy tej transakcji jest za zero, nieprawdaż?

Zapoznaj się z produktami wsparcia Twojej sprzedaży w naszym sklepie

Skorzystaj z oferty naszych kursów online

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.